Menu

Żona bez ż to tylko ona...

Ten blog, to jedyne miejsce, w którym na światło dzienne wydostają się uczucia, emocje, plany i pragnienia żony alkoholika. Żony, która mimo, tego, że nadal jest żoną, to przestała już tą żoną być...

Żegnamy stary rok, starymi zwyczajami.

zonabezz

I tak minął nam kolejny wspólny rok.  Minął rok, który miał wszystko zmienić. Zmienić nas, nasze życie, zmniejszyć nasz problem. Problem jak był, tak jest i nic nie zapowiada zmian. Nadal borykamy się z nietrzezwymi wieczorami, z piciem ukradkiem,  z mówieniem prosto w oczy "nie pilem"  tuż po wypiciu kolejnego piwa.  Borykamy się z problemem, którego nie jesteśmy w stanie sami rozwiązać, a jedno z nas twierdzi że nie potrzebuje pomocy. Wykańczamy się wzajemnie. Każdy kolejny dzień nas od siebie oddała. Zaczyna brakować czułości, troskliwosci, opieki, a przede wszystkim szacunku. Każde z nas staje się coraz bardziej samodzielne, ale w negatywnym znaczeniu tego słowa. Mimo ogromnej miłości, jaką się kiedyś darzylismy, przestajemy być sobie potrzebni. Czy taka miłość ma jeszcze szansę na przetrwanie?  Oczywiście że ma.  Gdybyśmy tylko oboje zaczęli o nią walczyć... 

© Żona bez ż to tylko ona...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci